5 października 2026 Aktualności

Nowe życie zabytkowej Hali

Po osiemnastu miesiącach prac, 12 sierpnia zabytkowa Hala Targowa w Gdańsku otworzyła się na nowo. O tym, dlaczego Apsys postawił na gastronomię, jak pogodzić współczesne wymogi tej branży z ochroną konserwatorską i co najbardziej zaskoczyło zespół w trakcie prac, opowiada Katarzyna Kopszak-Dziurnikowska, Head of Development Apsys Polska.

Skąd w ogóle pojawił się w Apsys pomysł, żeby kupić Halę Targową w Gdańsku i stworzyć w niej nową destynację gastronomiczną?

Znaliśmy Halę Targową już od jakiegoś czasu i wiedzieliśmy, że jest to miejsce z ogromnym, uśpionym potencjałem. To wyjątkowy obiekt z ponad stuletnią historią handlu i spotkań, położony w samym sercu Głównego Miasta Gdańska. Apsys od trzech dekad na swoje inwestycje wybiera właśnie takie wyjątkowe miejsca, z historią, silną tożsamością i znaczeniem dla swoich miast, którym  dajemy nowe życie. To nasz znak rozpoznawczy. 

Od początku wiedzieliśmy, że przyszłość Hali Targowej chcemy oprzeć na gastronomii – funkcji, która najlepiej wpisuje się zarówno w historię tego miejsca, jak i współczesne potrzeby miasta. To właśnie ten kierunek stał się fundamentem całej koncepcji rewitalizacji. Oczywiście, sama historia nie wystarczy, aby podjąć decyzję o takiej inwestycji. Zanim zdecydowaliśmy się na zakup, bardzo dokładnie przeanalizowaliśmy potencjał lokalizacji. Badania potwierdziły wyjątkowość Hali pod względem zróżnicowanych grup użytkowników. Obiekt znajduje się w samym centrum ruchu turystycznego Gdańska, a jednocześnie w bezpośrednim sąsiedztwie miejsc pracy, mieszkań i instytucji publicznych. Prognozy wskazują ze proporcje odwiedzlaności gości turystycznych i mieszkańców Trójmiasta są bardzo zbliżone. To właśnie ta różnorodność użytkowników przekonała nas, że Hala ma potencjał funkcjonować przez cały rok, a nie tylko w sezonie turystycznym.

Dlaczego zdecydowaliście się akurat na gastronomię? Czy to był naturalny wybór, biorąc pod uwagę historię miejsca i jego lokalizację?

Zdecydowanie tak. Postawiliśmy na powrót do korzeni. Chcieliśmy oddać Halę miastu i jego mieszkańcom, przywracając jej funkcję, którą Gdańszczanie znają od pokoleń. Od momentu jej budowy w 1896 roku było to miejsce, w którym handel, jedzenie i codzienne spotkania naturalnie się przenikały. Nasza idea „All around food” jest kontynuacją tej tożsamości, tyle że w nowej, odpowiadającej współczesnym czasom i oczekiwaniom konsumentów odsłonie. Jednocześnie był to bardzo świadomy wybór biznesowy. Polacy coraz częściej wychodzą z domu, aby przy wspólnym posiłku spędzić czas z rodziną i przyjaciółmi. W 2025 r. aż 80% z nas przynajmniej raz wyszło do restauracji, co jest wynikiem czterokrotnie wyższym niż 30 lat temu. Dlatego stworzyliśmy miejsce, w którym gastronomia jest punktem wyjścia, ale nie jedynym powodem wizyty. Na trzech poziomach Hali stworzyliśmy ofertę obejmującą aż 34 koncepty gastronomiczne i handlowe – od codziennych zakupów spożywczych, przez street food, po restauracje i bary. Uzupełnieniem bogatej oferty kulinarnej są liczne wydarzenia kulturalno-rozrywkowe. Zależało nam, aby Hala była miejscem żywym i aby nasi goście traktowali ją jako miejsce wspólnego spędzania czasu, budowania relacji i nowych doświadczeń, stąd wiele elementów niespotykanych dotąd w tego typu miejscach. Chcemy, aby wpisywała się w rytm miasta i dawała powody do regularnych powrotów – zarówno mieszkańcom, jak i osobom odwiedzającym Gdańsk.

Hala ma służyć zarówno mieszkańcom Gdańska, jak i turystom odwiedzającym Główne Miasto – czy miało to wpływ na koncepcję miejsca?

Tworzenie miejsc, dzięki którym ludziom żyje się lepiej, od zawsze było celem Apsys, niezależnie od tego, czy mówimy o centrach handlowych, projektach mieszkaniowych, czy destynacjach takich jak Hala Targowa.

W przypadku Hali od początku wiedzieliśmy, że jej sukces będzie zależał od umiejętnego połączenia potrzeb różnych grup użytkowników. Zaprojektowaliśmy Halę nie dla jednego odbiorcy, ale dla różnych scenariuszy korzystania z miejsca. Dla mieszkańców Hala jest miejscem codziennych zakupów, lunchu, spotkań z przyjaciółmi czy rodzinnych okazji. Dla osób pracujących w centrum – naturalnym miejscem spotkań w ciągu dnia. Z kolei dla turystów – autentycznym miejscem, które pozwala poznać Gdańsk nie tylko przez pryzmat zabytków, ale również lokalnych smaków, kultury i atmosfery miasta.  

To podejście znalazło odzwierciedlenie nie tylko w ofercie gastronomicznej i handlowej, ale również w sposobie projektowania doświadczeń gości. Od początku zależało nam, aby Hala była miejscem żywym i interesującym. Dlatego przygotowaliśmy bogaty program wydarzeń kulturalno – rozrywkowych.  Uzupełniają go rozwiązania budujące customer experience, takie jak nowatorska aplikacja do zamawiania jedzenia – Ha!apka, giftomat, interaktywny panel edukacyjny opowiadający bogatą historię miejsca czy multimedialne pokazy mappingowe. 

Chcemy, aby Hala żyła przez cały dzień i przez cały rok, dając różnym grupom odbiorców własne powody, by regularnie do niej wracać.

Jakie były największe wyzwania związane z adaptacją zabytkowego budynku, objętego opieką konserwatora, do współczesnej funkcji gastronomicznej?

Projekt od samego początku powstawał w ścisłej współpracy z miastem i konserwatorem zabytków. Naszym celem było dostosowanie Hali do współczesnych standardów funkcjonowania przy jednoczesnym zachowaniu jej historycznego charakteru. Największym wyzwaniem było znalezienie równowagi pomiędzy ochroną zabytkowej substancji budynku a wymaganiami współczesnej destynacji gastronomicznej. Z jednej strony mieliśmy 130-letni obiekt o ogromnej wartości historycznej, z drugiej, miejsce, które musi spełniać bardzo rygorystyczne wymagania techniczne, sanitarne i przeciwpożarowe. Każde rozwiązanie wymagało indywidualnego podejścia, wielu analiz oraz ścisłej współpracy z wieloma partnerami w tym z konserwatorem. W takim projekcie nie ma gotowych schematów. Adaptacja obiektu oznaczała całkowitą modernizację infrastruktury technicznej. Musieliśmy zaprojektować i poprowadzić nowe instalacje w taki sposób, aby zapewnić pełną funkcjonalność wszystkim najemcom, przy jednoczesnym maksymalnym poszanowaniu historycznej substancji. Budynek został wyposażony w nowoczesny system grzewczo-chłodniczy oparty na 86 pompach ciepła zlokalizowanych pod placem Dominikańskim, wentylację z odzyskiem ciepła oraz zaawansowany system BMS. W częściach wspólnych powstała również infrastruktura wspierająca działalność najemców, m.in. profesjonalna zmywalnia, mroźnia, pomieszczenie do wstępnego przygotowywania posiłków tzw. „prep room” oraz zaplecza socjalne dla pracowników.

Paradoksalnie, największą satysfakcję daje nam dziś to, że odwiedzający praktycznie nie dostrzegają tej ogromnej pracy technicznej. Widzą przede wszystkim piękno zabytkowej Hali i jej architekturę. A właśnie o to chodziło – aby cała nowoczesna infrastruktura pozostała w tle, umożliwiając historycznemu obiektowi funkcjonowanie zgodnie z najwyższymi współczesnymi standardami.

Czy był taki moment w tym procesie, który szczególnie Panią zaskoczył – na przykład związany z tym, co odkryliście pod warstwami wcześniejszych remontów?

Zdecydowanie tak. Takich momentów było wiele. Im głębiej wchodziliśmy w kolejne etapy prac, tym częściej odkrywaliśmy elementy oryginalnego wystroju Hali, które przez dziesięciolecia pozostawały ukryte. Ornamenty, detale architektoniczne czy historyczne zdobienia stopniowo odzyskiwały swój dawny wygląd.

Ale chyba najbardziej poruszające były dla mnie reakcje i zaangażowanie naszych partnerów – najemców. To oni od początku uwierzyli w ten projekt i dziś wspólnie z nami tworzą nowy rozdział w historii Hali Targowej. Wielokrotnie słyszałam, jak z ogromnym przekonaniem opowiadali o swojej wierze w ten projekt, o tym, jak bardzo chcą być częścią tego miejsca i jak doceniają skalę pracy włożonej w przywrócenie Hali do życia. To dawało nam ogromną motywację i utwierdzało w przekonaniu, że tworzymy coś, co ma szansę stać się ważnym miejscem na mapie Gdańska i nie tylko.

Pozostałe aktualności